wtorek, 22 kwietnia 2014

Rozdział 32

Na Venice Beach dojechali już po 20 minutach drogi. Oczywiście nie obyło się bez wygłupów. Riker zaparkował samochód jak najdalej od głównego wejścia na plażę, aby można było w spokoju wypocząć. Każdy musiał wziąć z samochodu co najmniej jedną rzecz, bo tych wszystkich pierdół było w cholerę dużo..zaczynając od lekkich piłek plażowych, a kończąc na leżakach. Tylko Ross jako jedyny nie musiał nieść tych rzeczy, bo jego zadaniem było tak jakby zaniesienie mnie, bo nie chcieliśmy brać wózka, którego ciężko by było prowadzić po piachu. Wszyscy zaczęli już nosić rzeczy z bagażnika, a ja nadal siedziałam w samochodzie i czekałam na Rossa. Uchyliłam okno, by zobaczyć gdzie jest i zauważyłam, że Rossy podbiega do Rydel, która jest obładowana torbami jak jakiś wielbłąd i przejmuje od niej toboły. Blondynka uśmiechnęła się do siebie i spojrzała się na mnie, a potem dołączyła do braci i Magdy, którzy rozkładali leżaki na piasku. Ross odłożył wszystkie torby na ziemie i zaczął iść w moją stronę. Otworzyłam drzwi od samochodu, a blondas się do mnie uśmiechnął.
- To jak, gotowa ? - zaśmiał się i obrócił się do mnie tyłem, po czym przykucnął - Wskakuj mi na plecy - powiedział całkiem poważnie i zerknął na mnie kątem oka. Zaśmiałam się i owinęłam nogi wokół niego, a potem założyłam ręce dookoła jego szyi. Rossy stanął prosto i przełożył swoje ręce do tyłu, bym nie spadła. Pocałowałam chłopaka za uchem, a ten się lekko wzdrygnął. Domyśliłam się, że to jest jego czuły punkt.
- Już mam na Ciebie sposób - zaśmiałam się, a Ross spojrzał się na mnie wzrokiem "mordercy". Trochę się przeraziłam, ale po chwili znów pocałowałam go w to jego czułe miejsce, a blondyn niespodziewanie chwycił mnie za tyłek i obrócił tak, że teraz nie siedziałam na jego plecach, tylko spoglądałam w jego brązowe oczy. Oparł mnie plecami o samochód, zamykając przy tym drzwi.
- Ej, gołąbeczki! - krzyknął Rocky, akurat wtedy, gdy Ross chciał mnie pocałować - Chodźcie tu!
Ross aż zamknął oczy ze złości. Gdy się tak na niego patrzałam powstrzymywałam się od śmiechu. On tak zabawnie wyglądał. Ujęłam jego twarz w dłonie i pocałowałam go w czubek nosa. Chłopak otworzył oczy, a ja się do niego szeroko uśmiechnęłam.
- Ross, Ty ośle. Rusz te swoje cztery litery! - wydarł się prawie na cała plażę Riker. Spojrzałam się na Rossa i wybuchnęłam niepohamowanym śmiechem. Ross chwycił mnie w pasie i szybkim ruchem przerzucił przez ramię. Krzyczałam w niebogłosy i Ross również. Krzyczał coś typu "Cicho bądź!" albo "Emi nie wolno tak głośno krzyczeć!". Ludzie, którzy byli na plaży dziwnie się na nas patrzyli, ale ani mnie ani Rossa to nienobchodziło. W końcu gdy doszliśmy do reszty, która miała już wszystko porozstawiane, blondyn delikatnie położył mnie na kocu, obok opalających się w bikini Rydel i Magdy. Wzrokiem szukałam Rikera i go znalazłam. Stał jak wryty i ślinił się na widok Magdy w samym bikini. Zaśmiałam się i szturchnęłam ręką brunetkę. Ściągnęła ona okulary przeciwsłoneczne i spojrzała się na mnie z wyrzutem.
- Co ? - spytała
- Patrz - wskazałam na śliniącego się Rikera. Gdy spojrzenia Magdy i blondyna się spotkały, starszy puścił buraka i spuścił wzrok
- Jaki on słodki - powiedziała Magda i spojrzała na Rika rozmażonym wzrokiem, a ja ukratkiem na nią i cicho się zaśmiałam
- Stary, dawaj gramy w siatę - rzekł Rocky, który właśnie ściągał przez głowę swoją bluzkę. Mój wzrok przeniósł się z Magdy, właśnie na bruneta...i jego klate ? Przyglądałam się jemu i chyba Ross to zauważył, bo stanął przede mną i zaczął zdejmować bluzkę i prężyć swoje bicepsy
- Co zazdrosny jesteś ? - zaśmiał się brunet i rzucił piłkę do siatkówki w stronę starszego brata
- Ja ? Niby o co ? Za te Twoje mizerne, ledwo widoczne mięśnie ? - spytał ze zdziwieniem Ross i zaczął macać bruneta po przedramieniu - Pfii...i to mają być mięśnie, Rocky ? No proszę Cię. To są mięśnie - stanął centralnie przed Rockym i zaczął napinać swoje mięśnie. Szczerze, to szczena mi opadła. Blondyn to zauważył, bo napiął je jeszcze mocniej.
- Fajny ma kaloryfer, co nie ? - szepnęła nagle mi do ucha Rydel, a ja aż podskoczyłam ze strachu. Nie chciałam nikomu pokazywać, że mięśnie Rossa mi się podobają...a szczególnie chciałam trochę wkurzyć chłopaka
- Ten niedziałający w jego pokoju tak...ten fajny jest i zawsze przykryty jego różowymi bokserkami - zaśmiałam się i spojrzałam na chłopaka...a właściwie to na chłopaków, którzy stali i patrzyli na mnie jak na malowany obraz
- Co jest ? - spytałam zdziwiona
- Nie nic... - powiedział smutnym tonem Ross - To jak, gramy ? - zwrócił się do braci i Ella
- Pewnie - odpowiedziała Rydel. Chłopacy dziwnie się na nią spojrzeli
- Od kiedy Ty grasz z nami w siatkówkę ? - Rydel zmierzyła Rylanda groźnym spojrzeniem, a ten od razu schował się za Rossem, który wyraźnie był smutny
- Od teraz - zaśmiała się i wstała z koca - Magda, grasz ?
- Nie - odpowiedziałam za nią - My we dwie musimy koniecznie porozmawiać - Magda spojrzała się na mnie proszącym wzrokiem - Nie moja droga...musimy o tym pogadać
Odwróciłam się w stronę chłopaków, którzy nie ogarniali o co chodziło, więc ich miny były zabawne. Ale cały czas nie dawał mi spokoju mój blondas. Był wyraźnie smutny. Czyżby obraził się na mnie po tym co powiedziałam o jego kaloryferku ? Niee...nie możliwe.
Gdy reszta już poszła grać, ja i Magda nalałyśmy sobie kawy z termosu i zaczęłyśmy nasze babskie pogawędki.
- A więc - zaczęłam - Kurde, nie wiem od czego zacząć - zaśmiałam się
- A ja mam. Na początek chciałam Ci podziękować, za to, że namówiłaś mnie na przylot do Los Angeles - powiedziała uśmiechnięta Magda
- Ależ nie ma za co - rzekłam i przytuliłam przyjaciółkę - Co Ci mówił Riker, jak byliście u niego w pokoju ?
- To, że bardzo za mną tęsknił, że mnie kocha itp i itd - odparła i wzięła łyk kawy
- I ?
- Potem jakoś tak wyszło, że zaczęliśmy się całować. No i dalej to już Ci raczej nie będę opowiadała
- Dzięki, że oszczędzasz mi szczegółów - zaśmiałam się - Potem jeszcze gadaliście ? Czy Cię przeleciał i po skończonym stosunku nie odzywał się do Ciebie ?
- Weź przestań. Oczywiście, że gadaliśmy. Powiedział mi, że chce to częściej robić, bo ja jestem naprawdę dobra
- No to nieźle. Tylko proszę. Nie krzycz tak następnym razem okey ?
- Jak ja mam nie krzyczeć ? Słuchaj, on ma takiego długiego kolegę, że normalnie gdy go ujrzałam, zobaczyłam gwiazdki - zaśmiała się - A jak on tego swego przyjaciela we mnie wsadził to tak posuwał, że ja pierdziele
- Miałaś oszczędzić mi szczegółów - krzyknęłam roześmiana
- Sorki
- Boże! Właśnie sobie to wyobraziłam. Fuuj! Bleee
- A i ja też mam do Ciebie prośbę. Weź powiedz Rossowi, żeby więcej nas nie podsłuchiwał, dobra ?
- Dobra - zaśmiałam się i spojrzałam w stronę reszty. Widziałam jak oni biegają, skaczą. Wtedy dotknęłam swoich nóg. Nie czułam ich.
- Wszystko dobrze ? - spytała Magda
- Nie - odpowiedziałam szybko bez zastanowienia
- Ej zobaczysz,  jeszcze będziesz chodziła. Ja się nie zdziwię jak będziesz po tym zabiegu maratony wygrywała - zaśmiała się
- A zmieniając temat, w ogóle o co chodzi Rossowi ? - przez przypadek powiedziałam to zdanie za głośno i wszyscy Lynchowie je usłyszeli
- Bo Ross dla Ciebie chodził na siłownię - krzyknął Rocky i zaserwował piłką
- Co ? - zdziwiłam się - Ross! Chodź na chwilkę - zawołałam chłopaka, który po chwili już siedział koło mnie na kocyku, a Magda dołączyła do gry - To prawda, że chodziłeś dla mnie na siłownię ?
- Tak - odpowiedział i spuścił głowę
- Ale po co ?
- Jak to po co ? Gdybym przypakował to czułabyś się przy mnie bezpieczniej i zawsze mógłbym Cię obronić. No bo wiesz, byłbym jak taki macho...
- Dla mnie już jesteś macho - zaśmiałam się, a blondyn puścił buraka
- Serio ?
- Tak, jesteś idealnie umięśniony - odparłam i Ross od razu zaczął napisać mięśnie
Na plaży robiło się coraz cieplej. Miałam wrażenie, że jest już ponad 30 stopni. O wow, 30 stopni w listopadzie. No nieźle. Muszę się do tego przyzwyczaić. W każdym bądź razie, był skwar, a ja siedzę w bluzce i krótkich spodenkach, a przecież pod spodem mam ubrane żółte bikini. Zaczęłam zdejmować z siebie ubrania i już po chwili byłam w samym bikini. Gdy się rozbierałam, Ross akurat był zajęty przeszukiwaniem swojego plecaka, ale gdy tylko się odwrócił, otworzył buzię ze zdziwienia.
- To niech teraz te Twoje mięśnie się na coś przydadzą - zażartowałam i podałam chłopakowi buteleczkę z kremem - Mógłbyś ? - spytałam i położyłam się na brzuchu. Ross jeszcze zbytnio nie kontaktował, ale po chwili już wrócił na ziemię
- Żeby Ci było wygodniej, możesz rozwiązać stanik - zaproponowałam i kątem oka spojrzałam na blondyna, który był po prostu w szoku. Przewróciłam oczami i sama rozwiązałam kokardkę z tyłu góry od bikini. Rossowi od razu powiększyły się źrenice. Nalał trochę kremu na moje plecy i zaczął go rozsmarowywać. Było to przyjemne uczucie, bo krem był zimny, a mi było gorąco i na dodatek dłonie Rossa były również zimne. Blondyn posmarował mi łopatki, potem górne plecy i zaczął rękoma schodzić niżej. Czułam, że jego ruchy nie były już takie pewne jak wcześniej. Ale jednak to była zmyła, bo po chwili Ross ścisnął moje pośladki i nagle poczułam jego oddech na moim ramieniu
- Ale Ty jesteś seksowna - szepnął ponętnym tonem, a mnie przeszedł lekki dreszcz. Ręce Rossa jeździły po moich plecach w górę i w dół. Tą przyjemność przerwała mi Rydel i Magda, które właśnie wróciły
- Co tu się dzieje ? - spytała zdziwiona Ryd
- Nie widać ? Ross smaruje mi plecki kremem - zaśmiałam się i zaczęłam zawiązywać górę od bikini
- Ej, co Ty robisz ? - spytał lekko załamany Ross
- Zawiązuję ? - rzekłam zdziwiona
- Wolałem jak było niezawiązane - odpowiedział i dwukrotnie uniósł brwi
- Ross, Ty zboku! - krzyknęłam i usiadłam na kocu
- Mamy lody! - krzyknął Ell, który przybiegł właśnie z Rylandem. W rękach trzymali mini-lodówkę, którą postawili na piasku. Wszyscy się na nią rzucili. Najszybciej zeszły lody truskawkowe. Gdy już te lepsze lody się skończyły, chłopacy rzucili się na lody farbujące język. Riker zjadł niebieskie, Rocky i Ell zielone, Rydel różowe, Magda i ja żółte, a Ross i Ryland czarne.
Gdy zjedliśmy rozłożyliśmy się na kocach. Nagle poczułam, że ktoś mi zasłania słońce i tym ktosiem był Ross z czarnymi ustami. Wyglądał komicznie. Nachylił się nade mną i wpił się w moje usta. Jego język wariował w mojej buzi. Po chwili skapnęłam się po co to robi. On po prostu chciał, żebym miała tak samo czarny język i usta jak on. Gdy się w końcu ode mnie odessał, spojrzał się na mnie i  cicho zaśmiał
- Wiedziałem, że to zadziała. No to teraz wyglądasz jak ja
- No chyba nie - zaśmiałam się i odepchnęłam blondyna tak, że ten upadł na piasek
Dochodziła już godzina 16:00 i musieliśmy się już zbierać. W drodze powrotnej zajechaliśmy na pizzę do pizzeri "Prosciutto". Tradycyjnie Lynchowie zamówili kilka pizzy. Rocky i Ell wzięli sobie Hawajską rodzinną, Riker, Ross i Ryland fundnęli sobie Farmerską mega-party, a ja z Rydel i Magdą zaszalałyśmy i wybrałyśmy dla siebie pizzę Sombrero rodzinną. Obiad w pizzeri zajął nam ponad 3 godziny, gdyż po zjedzeniu pizzy nie chciało nam się jeszcze jechać do domu i z nudów zaczęliśmy strzelać ze słomek. Był niezły ubaw i to dlatego że strzelaliśmy w kelnerów. W końcu, gdy dojechaliśmy do domu wypakowaliśmy wszystkie toboły z bagażnika i opadliśmy na kanapy w salonie. Wszyscy byliśmy zmęczeni, ale nie chcieliśmy jeszcze iść spać, bo była dopiero 19:00, dlatego Rocky wpadł na pomysł by zagrać w butelkę. Graliśmy tylko na wyzwania i że nie było rodziców w domu pozwoliliśmy sobie grać w rozbieranego. Pierwsza opcja była taka, by grać na fanty, ale nikt nie chciał, bo głównie chłopacy chcieli grać na rozbieranego, a to pewnie dlatego, że chcieli ujrzeć swoje dziewczyny w bieliźnie...a nawet i bez.

No w końcu napisałam ten rozdział. Długo się z nim męczyłam, ale to może dlatego, że musiałam pomagać mamie w przygotowaniach do świąt. A więc, mamy już rozdział 32. Kiedy pojawi się next to tego nie wiem. A i przepraszam za wszelkie błędy, bo rozdział pisałam na szybko i to jeszcze na telefonie ;)
Całuski ;**
~Julia

27 komentarzy:

  1. Rozdział boski! Naprawdę masz talent ;* - k.w

    OdpowiedzUsuń
  2. Jula !!! Ten rozdział był cudowny <3 Po prostu cud miód malina <3 Jestem ciekawa co się wydarzy dalej i kto się jak rozbierze ;D Mam nadzieję że szybko dasz następny rozdział ;* Już nie mogę sie doczekać ;*
    -Dusia-

    OdpowiedzUsuń
  3. Bomba Sexi hahaja a boski dawak szybko nexta

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny ogolnie jak wszystkie bo ty piszesz cudownie ♥ czekam z niecierpliwoscia na next ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. O jezuuu ten rozdział jest niesamowityyyy !!! Banan mi z twarzy nie schodził... Ross i jego mięśnie hahaha... A jak Magda mówiła o "koledze" Riker'a to tak się śmiałam, że upuściłam telefon, a pies mojej cioci tak słodko obracał głową :D Jula... masz naprawdę WIELKI talent :3 Uzależniłam się od Twojego bloga.. powinnaś napisać książkę. Na 1000000 % bym ją kupiła.. Z niecierpliwością czekam na next :*
    Pozdrawiam cieplutko <3
    Ps. Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie już przeczytałam rozdział i postaram się jeszczr dzisiaj skomentować ;) Wgl jak pisałam ten fragment, gdzie Magda mówi o "koledze" Rikera to nie wyrabiałam ze śmiechu xD i dziękuję ;**

      Usuń
  6. Mój Boze, rozdział jest świetny i kilka razy podczas czytania miałam na sobie uśmiech typu "przestań bo to jest zbyt...", więc jak pewnie się domyślasz czekam na rozwinięcie owej niegrzecznej zabawy. Hahah nie zartuję. Życze weny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahah ^^ Ty i te Twoje zaczepiste komentarze xD Kocham Cię <333

      Usuń
  7. Kocham, kocham, kocham!!! Twój blog jest nie ziemski! I <3 twój blog! Ja to zawsze mam podjarkę. W każdym momencie rozdziału. A kiedy będzie nasz umowny rozdział? Ten specjalnie dla mnie? Bo się nie mogę doczekać tej akcji z Ross'em, którą wymyśliłam :) Pozdro. Daj szybko nexta.
    PS. Zapraszam na mojego bloga: i-want-u-bad-r5.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puki co, nic się Rossowi nie stanie ;) nie martw się, mam zapisane w notesie, że mam Tobie rozdział zadedykować ;**

      Usuń
    2. To fajnie :D Super że pamiętasz :)

      Usuń
  8. Jak zawsze mega *-* i ten moj Rossiak <3 ohhh czekam na nexta.Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozdział swietny. Nie no nie mogłam z tego jak Magda mówiła o koledze Rikera xD hahahaha. Czekam na next ;) - Lena

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudny rozdział *.* Ross i te jego mięśnie heh xD Jestem ciekawa czy Emma wróci na lodowisko :) Czekam niecierpliwie na next, który jak widze będzie 25 kwietnia ;) szybko te rozdziały dodajesz...i jeszcze piszesz je takie długie. Podziwiam Cię ;)
    Pozdrawiem
    Ewcia ;**

    OdpowiedzUsuń
  11. Jezuuu, ty tak świetnie piszesz!!!!!!! Szybko dodaj następny <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozdział zajebisty. Płakałam ze śmiechu w momencie gdy Magda mówiła o "koledze" Rossa ;) hahahaha :') Czekam na next :)
    Pozdrawiam i życzę weny twórczej :*
    ~~~Ewelinka ;***

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zwykle świetny rozdział!
    Tak jak moje poprzedniczki napiszę, że nieźle się uśmiałam przy tym jak Magdaa mówiła o szcegółach jak i o klacie Ross'a xd
    Jestem ciekawa kto pozbędzie się wszystkich ubrań w następnym rozdziale!
    haha POZDRAWIAM ;*

    http://the-most-beautiful-stories-r5.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten moment najlepszy ------> - Potem jakoś tak wyszło, że zaczęliśmy się całować. No i dalej to już Ci raczej nie będę opowiadała
    - Dzięki, że oszczędzasz mi szczegółów - zaśmiałam się - Potem jeszcze gadaliście ? Czy Cię przeleciał i po skończonym stosunku nie odzywał się do Ciebie ?
    - Weź przestań. Oczywiście, że gadaliśmy. Powiedział mi, że chce to częściej robić, bo ja jestem naprawdę dobra
    - No to nieźle. Tylko proszę. Nie krzycz tak następnym razem okey ?
    - Jak ja mam nie krzyczeć ? Słuchaj, on ma takiego długiego kolegę, że normalnie gdy go ujrzałam, zobaczyłam gwiazdki - zaśmiała się - A jak on tego swego przyjaciela we mnie wsadził to tak posuwał, że ja pierdziele
    - Miałaś oszczędzić mi szczegółów - krzyknęłam roześmiana -----> HAHA! Nie no rozdział Z.A.J.E.B.S.T.Y. Nie umiem się już doczekać nexta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem... Śmiałam się jak pisałam ten fragment xD Next już niedługo ;)

      Usuń
    2. Zgadzam się z Vicą <3 Ten fragment był mega xD I ten z bikini <3 Więcej takich momentów *-* Piszesz świetnie <3 Uwielbiam Twojego bloga i Twoje rozdziały! <3 Już nie mogę się nexta doczekać <3 Całuję i pozdrawiam ;* /Katarina

      Usuń
  15. awesome! dawaj szybko nexta :*

    OdpowiedzUsuń
  16. No i co ja mam ci tu napisać? Wszyscy cię tak chwalą że aż pomysłów nie mam ;3 Zajebiście piszesz ;3 tylko to słowo przychodzi mi do głowy ;3 next next next szybko bo umrę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana ! No więc tak ..... Zajebiście, Super, Sweeet, Cudownie, Wspaniale ..... Mogła bym tak przez 5 dni ! Super rozdział ! Jesteś moją ulubioną "Pisarką" :P Po prostu Cię Koocham ! ;**** Czekam na NEXTA ! ♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też Cię kocham, kochana kuzyneczko <333 hahaha, fajnie, że się podoba :**** Next już jutro :D

      Usuń

Jeżeli jesteś już tutaj, to znaczy że przebrnąłeś/aś przez moje wypociny. Napisz coś, by wyrazić swoją opinię. Będę bardzo wdzięczna 😘
~Julia